środa, 22 lutego 2012

4 . Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie ?

Kiedy doszliśmy już na górę , weszliśmy do jednego z kilkunastu pomieszczeń . Tak , kilkunastu , zastanawiałam się co mogły kryć za sobą te wszystkie drzwi . Pięć z nich to pewnie pokoje chłopaków , ale reszta ? Łazienki , garderoby ? Nie mam zupełnie pojęcia i niech tak zostanie .
Pokój w którym się znajdowaliśmy bardzo przypadł mi do gustu . Był duży , urządzony w nowoczesnym stylu . Ściany miały odcień jasnego beżu , a meble ciemnego brązu . Rozejrzałam się do okoła i zauważyłam na komodzie fotografie przyzdobioną w piękną ramkę . W czasie kiedy chłopak grzebał w swojej szafie postanowiłam przyjrzeć się bliżej i podeszłam biorąc jednocześnie przedmiot w rękę . Na zdjęciu widniał Liam obściskujący się z jakąś ciemnej karnacji laską , która na głowie miała ogromną burze brązowych loków.
- To Danielle , moja dziewczyna . - odparł Liam , który najwidoczniej widział jak wielkie zainteresowanie wzbudziła we mnie fotografia .
- Bardzo ładna . - rzuciłam tylko z uśmiechem na ustach i odstawiłam ramkę na miejsce .
- Od zewnątrz i od środka . - dodał chłopak szczerząc się w moją stronę . - Okej , tutaj przygotowałem Ci jakieś ciuchy , w których mogłabyś spać . - mówił podając mi jednocześnie t-shirt z jakimś kolorowym nadrukiem i spodnie dresowe . - Za trzecimi drzwiami po lewej stronie znajdziesz łazienkę . Możesz spać u mnie , a ja dzisiaj pomęczę się w łóżku z Louisem . Na pewno nie będzie miał nic przeciwko . Jeśli będziesz czegoś potrzebować w pokoju obok jest sypialnia Nialla , więc o każdej porze dnia i nocy możesz go budzić . Na dole jest kuchnia . Hmm ... No i to chyba wszystko co chciałem ci przekazać , jeśli czegoś ci zabraknie wołaj . - dokończył i zrobił krok w stronę drzwi .
- Dziękuje bardzo ! - zdążyłam tylko powiedzieć . Chłopak obrócił się i obdarował mnie ogromnym uśmiechem, po czym opuścił pokój. ' Oj tak , Zayn miał zdecydowanie racje . Liam jest okropnie miłą i opiekuńczą osobą . ' - stwierdziłam w myślach i ruszyłam do łazienki , żeby wziąć tak bardzo wyczekiwany przeze mnie prysznic.
Kiedy weszłam już do toalety , pierwszą rzeczą jaką zrobiłam było przejrzenie się w lustrze . Słowo , które nasunęło mi się po zobaczeniu mojego odbicia lustrzanego to jedynie ' o ja pierdole ' . Wyglądałam jak jakiś potwór z Loch Ness , którego coś opluło , zakopało , odkopało i popieprzyło prądem . Współczuję chłopakom , że musieli mnie widzieć w takim stanie . Rozejrzałam się po łazience i lekko się zmartwiłam ponieważ zamiast przysznica , przede mną stała ogromna wanna , jednak już po chwili rozczarowanie minęło . Odkręciłam kurki i nalałam po trochu wszystkich płynów , które stały na półce obok . Nie powinnam chyba tak robić , w końcu jestem ' w gościach ' , ale co tam . Zrzuciłam z siebie wszystkie przemoczone ciuchy i już za chwilę relaksowałam się leżąc w wannie . Po jakieś godzinie zdecydowałam , że koniec tego dobrego i wyszłam uśmiechając się pod nosem . Ubrałam na siebie ciuchy , które dał mi Liam i przejrzałam się w lustrze . Wyglądałam bardzo śmiesznie . Dużo za duża kolorowa bluzka i spadające mi z tyłka spodnie . No , ale czego mogłam się spodziewać ? Jakoś przeżyję , w ogóle to powinnam im dziękować że mogę się u nich zatrzymać , a nie mruczeć z powodu za dużej bluzki .
Ponieważ jak na razie nie zakupiłam nowej sczotki do zębów byłam zmuszona nałożyć sobię pastę na palec i umyć zęby palcem symulując ruchy szczoteczki . Porażka . Rozczesałam włosy grzebieniem , który leżał na komodzie ( mam nadzieję że chłopcy się nie obrażą ) , związałam je w wysokiego kucyka i szczerząc się opuściłam łazienkę . Od razu po wyjściu zauważyłam siedzącego na podłodze Nialla i Lousia opartego o ścianę . Wyglądali na lekko zdenerwowanych . Zdałam sobie sprawę ile czasu siedziałam w toalecie ...
- O matko , przepraszam ! W ogóle zapomniałam ... nie wiedziałam ! Było trzeba zapukać , pośpieszyć mnie czy coś takiego ... No i myślałam , że takie gwiazdy jak wy mają w domu przynajmniej z cztery łazienki . - mówiłam usprawiedliwając się . Przez cały czas chłopcy patrzyli na mnie z dziwnymi minami , a kiedy skończyłam oboje wybuchli śmiechem .
- Co was tak śmieszy ? - warknęłam wzruszając ramionami .
- Nic , nic . Po prostu wyglądasz przekomicznie w tej bluzce za dużej o kilka rozmiarów i w tych ogromnych spodniach ! - skwitował Lou nadal śmiejąc się bez opamiętania .
- Oj już skończcie ... - westchnęłam . Chłopacy po chwili uspokoili się .
- Dobra , wracając do tematu to nie masz za co przepraszać , a no i nie chcieliśmy ci przeszkadzać . I tak w ogóle to bardzo ładnie śpiewasz . - odparł Niall i ponowie zaczął się śmiać . Zrobiłam minę pod tytułem ' wtf ?! ' i moment później uświadomiłam sobie , że bardzo często zdarza mi się śpiewać lub nucić coś podczas kąpieli , czy podczas brania prysznicu.
- Ha ha . Bardzo śmieszne . - powiedziałam zażenowanym głosem i również zaczęłam się śmiać .
- Okej , to my już pójdziemy się umyć , bo chcielibyśmy zdążyć na film , który rozpoczyna się za ... - Lou spojrzał na zegarek , który znajdował się na jego nadgarstku u prawej ręki - ... za 12 minut . Jeśli będziesz chciała to zejdź na dół i oglądaj z nami . - dokończył Tomlinson .
- Dzięki , rozważę tą propozycję . - odpowiedziałam z uśmiechem na ustach , po czym chłopcy weszli do łazienki .
- Ejj , a wy tak razem ? - zadałam szybko pytanie , w czasie kiedy blondasek zamykał drzwi . W odpowiedzi puścił mi tylko oczko i już go nie widziałam . ' Co ja tu w ogólę robię ?! ' zadałam sobie w myślach frustrujące pytanie , zastanawiając się jednocześnie jakiej orientacji seksualnej są chłopcy ... Weszłam do mojej tymczasowej sypialni i rzuciłam się na łóżko okrywając się kołdrą pod sam czubek nosa . Stwierdziłam , że dzisiaj już nie mam ochoty na żadne nocne seanse i że pójdę spać . Przez bardzo długi czas czynność ta nie została realizowana , ponieważ co chwilę coś nie dawało mi zasnąć , jednak po długiej walce udało mi się i wykończona odpłynęłam w objęciach Morfeusza .
Obudziłam się w środku nocy , a na moim ciele widniała gęsia skórka . Czułam się okropnie . Strasznie bolała mnie głowa , a po plecach co chwilę przechodziły mnie co raz to większe dreszcze . Obróciłam się na drugi bok i próbowałam ponownie zasnąć , jednak ból , który czułam przez cały czas nie dawał mi spokoju . Pomyślałam , że zejdę na dół i poszukam w kuchni jakiś tabletek , czy czego kolwiek co poskromiłoby ten ogromy ból , ponieważ niemiałabym serca budzić żadnego z chłopców prosząc o pomoc . Wygramoliłam się z potarganej kołdry i w mozolnym tempie , trzymając się za głowe zeszłam schodami na dół w stronę kuchni . Rozejrzałam się do okoła i rozpoczęłam poszukiwania . Wiem , że nie powinnam tak im tu grzebać , ale mam nadzieję że zrozumieją , to sytuacja awaryjna ... Przeszukałam wszystkie szafki oprócz jednej , która znajdowała się na samej górze , prawie przy suficie . Sama nie dosięgałam , więc postanowiłam że stanę na krzesło które stało przy blacie kuchennym . Bez większego problemu przysunęłam dość wysokie krzesło i wgramoliłam się na nie . Otwarłam szafkę i znalazłam jakieś proszki i tabletki . Mam nadzieję , że któreś z nich mi pomoże . Zamykając drzwiczki od szafy nagle straciłam równowagę . Chwilę potem poczułam jak lecę do tyłu . Można powiedzieć , że całe życie przeleciało mi przed oczami , uwieżcie mi to nie było miłe doświadczenie . Wiesz , że za chwilę spadniesz na ziemie uderzając przy tym z ogromną siłą w podłogę lub brzeg stołu i nie możesz nic z tym zrobić . Byłam pewna , że jutro moje ciało będzie można zobaczyć już tylko w kostnicy . Może to nawet i lepiej ? - zdążyłam tylko pomyśleć i poczułam jak ląduję w czyiś ramionach .
- Ufffff . - wysyczałam cicho nie zwracając uwagi co dzieje się wokół mnie .
- A co ty tu robisz ? - usłyszałam znany już mi głos . - Miałaś szczęście , że akurat teraz zachciało mi się pić , bo inaczej już dawno nie byłoby cię na tym świecie . - odparł Harry .
- Dziękuje , uratowałeś mi życie . - powiedziałam poważnym głosem i jeszcze lekko zdezorienowana całą sytuacją stanęłam na własne nogi .
- Nie ma za co , ale buziak się należy ! - stwierdził Hazza z chytrym uśmiechem na ustach.
- Spadaj ... - wywarczałam niegrzecznie . Chłopak spojrzał się na mnie i zrobił oczy jak kot ze Schreka . Kurde no , skąd on zna mój słaby punkt ?! Zawsze miałam słabość do tego , a Harry na dodatek ma takie piękne, zielone i hipnotyzujące oczęta ... W sumie to od jednego buziaka świat się nie zawali , co mi więc szkodzi ?
- Oj już dobra , nie będe taka ... - skwitowałam . Przysunęłam się blisko niego i już chciałam go musnąć w policzek , kiedy ten obrócił głowę i pocałował mnie w usta . W tym samym momencie to kuchni wszedł Zayn .
- Usłyszałem jakiś huk i postanowiłem ... - przerwał , kiedy zobaczył mnie i Harrego ' obściskujących ' się . - ... to ja nie będe wam przeszkadzał ! - dodał tylko z zażenowaniem w głosie .
- Nie , Zayn zaczekaj ! - odepchnęłam od siebie loczka i zrobiłam krok w stronę Malika . - To nie to na co wyglądało , prawda Harry ? - mówiąc zaakcentowałam ostatnie dwa słowa i skierowałam wzrok na Harolda . Ten nic nie odpowiedział tylko uśmiechnął się szyderczo i ruszył w stronę swojego pokoju na piętrze . Jestem tu od kilku godzin , a już mam kilka powodów , żeby nienawidzić tej oto osoby . Spoglądałam zawstydzona raz na Zayna , raz na podłogę.
- Nic się nie stało przecież , to wasza sprawa . - powiedział w końcu i spojrzał na mnie . - A co ty taka blada jesteś ? Coś Cię boli ? - wyszeptał troskliwie i dotknął dłonią mojego czoła . - Ejj , ty masz gorączke ! - odparł zaniepokojonym głosem chłopak.
- Właściwie to przyszłam tutaj po jakieś proszki na ból głowy ... - oznajmiłam .
- Idź natychmiast do łóżka , przyniosę Ci gorącą herbatę i coś na przeziębienie . - wydukał chłopak i ponaglił mnie. Uśmiechnęłam się delikatnie i poszłam schodami na górę. Weszłam do łóżka , przykryłam się kołdrą i usiadłam po turecku . Chwilę potem w drzwiach ujrzałam Malika z dwoma kubkami i jakimiś tabletkami .
- Proszę , weź . Na pewno Ci pomoże . - powiedział i podał mi jakieś pigułki w małym plastikowym pudełeczku. Wzięłam je i z lekkim obrzydzeniem połknęłam . Sięgnęłam po kubek i natychmiast popiłam . Zayn stał nade mną z drugim kubkiem i przyglądał się , aż w końcu powiedział :
- Pozwól , że posiedzę tutaj z tobą , aż nie zaśniesz. - odparł z troskliwym uśmiechem na twarzy .
- Jasne . - odwzajemniłam uśmiech i zrobiłam miejsce dla chłopaka obok mnie . Malik bez wahania zajął miejsce i '' puścił oczko '' w moją stronę . Przez pierwsze kilka minut leżeliśmy w bezruchu nie odzywając się do siebie ani słowem , ale chcąc przerwać tą krępującą ciszę zapytałam chłopaka czy niemiałby nic przeciwko , abyśmy jutro wybrali się na komisariat i zgłosili porwanie moich rzeczy . Ten zgodził się bez dwóch zdań . Później rozmawialiśmy jeszcze przez jakiś czas o wszystkim co się do tej pory wydarzyło . Opowiedziałam o tym całym incydencie w kuchni , jednocześnie usprawiedliwiając się , na to Zayn odpowiedział że Harry taki już jest i opieprzył mnie , że sama wspinałam się na krzesło zamiast poprosić o pomoc któregoś z chłopaków . Później Malik na moją prośbę opowiedział mi kilka rzeczy o sobie , a ja jemu również krótko streściłam swój życiorys. Przez tą podajże dwu godzinną rozmowę , bardzo się do siebie zbliżyliśmy . Sama byłam zdziwiona , że tak szybko otworzyłam się i bez wahania zdradzałam Zaynowi wszystkie moje najskrytrze tajemnice . Nie wiem co się ze mną stało , ale jak na razie mi się to podoba i nie chciałabym , żeby wróciła stara , mroczna , zamknięta w sobie Megan ...

Siemka kociaki ! Co do rozdziału to wydaje mi się , że wszyszedł mi jako tako i jest o wiele lepszy od poprzedniego . Za chwilę biore się za pisanie następnego . Tak ogólnie to jestem strasznie dumna z chłopaków ! Wczoraj wygrali ! ' Whats Makes You Beautiful ' została wybrana na gali Brit na najlepszy brytyjski singiel 2011 roku . Bardzo się cieszę , mieli ogromną konkurencje , a mimo wszystko udało im się i zwyciężyli . Wracając do opowiadania dziękuje za wyświetlenia i przemiłe komentarze <3 Oceniajcie rozdział w komentarzach . Zajmie Wam to kilka sekund , a dla mnie znaczy tak wiele . Do zobaczenia :*

20 komentarzy:

  1. Jak zawsze cudnie :* mam nadzieję, że akcja Megan-Zayn rozkręci się jeszcze bardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Scena w kuchni z Hazzą *.* <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ja lubię to opowiadanie. Niektórzy piszą pomijając gesty i niektóre sytuacje, które powinny się zdarzyc w miedzy czasie, a ty dokładnie wszystko opisujesz. Fabuła oczywiście też jest bardzo fajna < 3 Przy okazji zapraszam na moje opowiadanie również o One Direction, które dopiero zaczynam http://never-let-me-go-harry.blogspot.com/ : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej , dziękuje bardzo <3 i z chęcią zajrze na twój blog ;)

      Usuń
  4. Fantastyczny rozdział :-) I zgadzam sie z Grace. Swietnie piszesz i nie pomijasz szczegółów, a to ważne :-)) Juz sie nie mogę doczekać następnego rozdziału! Na pewno tez bedzie super :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnyy rozdział ; )
    Czekam na kolejny z niecierpliwością <3

    (directionfever.fbl.pl)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny blog !! ;]
    Czekam na następny rozdziałek , buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki , następny jutro :)

      Usuń
    2. To cudownie !! ;]

      Usuń
  7. jacie :o ale cudowne opowiadanie <3 aż się sama rozmarzyłam o takiej sytuacji.. czekam na next rozdział. ps. zapraszam również a mojego bloga http://polandneed1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje <3 nie ty jedna , hahah :D z chęcią wpadne ;P

      Usuń
  8. Ooo matko ;) Jakie to jest super<3 Zajrzałam na tego bloga i cały go przeczytałam <3 I czekam na następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. OMG ... Nie mogę .. !
    To jest najlepszy blog, z opowiadaniem o One Direction z Zaynem w głównej roli !
    Inne zaczynają się podobnie ale po jakiś 3 rozdziałach było już wszystko jasne !

    Życzę powodzenia ! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. baaardzo fajny blog, czytam z wypiekami na twarzy :) <3

    OdpowiedzUsuń
  11. http://this-is-story-of-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń